czwartek, 13 marca 2014

1. "To" - Stephen King







Tytuł oryginalny: It
Rok wydania: 1986 / 2009 (wydanie widoczne na zdjęciu po lewej)
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 1102
Okładka: Miękka
Gatunek: Horror
Moja ocena: 8/10 









Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie - klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią To dostrzec. I dlatego właśnie one stają do walki z potworem. Mija dwadzieścia parę lat i To powraca. Dzieci są już dorosłymi, ale muszą odnaleźć w sobie dziecięcą wiarę, lojalność i odwagę by skutecznie stawić mu czoło.


"To" było pierwszą książką Stephena Kinga jaką miałam szczęście przeczytać. Moje odczucia po pierwszych 100 stronach były następujące: To jest naprawdę dobre, straszne i bardzo interesujące. Byłam zafascynowana książką oraz samą osobą Stephena Kinga, ale wracając do książki...

Akcja rozkręcała się powoli, choć można było się do tego z czasem przyzwyczaić. Jedyne co mnie denerwowało to szybkie przeskoki z lat dziecinnych do lat obecnych książki, przez co czasem można było się nie połapać na samym początku, w którym momencie historii się znajdujemy.

Książa ta na pewno nie zawiedzie nastolatków. Choć ostrzegam, że najlepiej przeczytać ją w wieku przynajmniej 14 lat. Dlaczego? Otóż porównując nawet mój przypadek: Wydaje mi się, że przez moje zbyt wczesne podejście do "To" nie mogłam w tamtym momencie trafnie ocenić całej historii (A przypominam, że kiedy pierwszy raz przeczytałam "To" miałam zaledwie 12 lat.). Oczywiście po pewnym czasie wróciłam do niej, ponieważ mimo wszystko cała opowieść bardzo mnie urzekła, dzięki czemu mogłam napisać tą recenzję.

Akuratnie w moim wydaniu bardzo męczyła mnie zbyt mała czcionka, lecz sądzę, że inne wydania także nie mają większych czcionek ze względu na dość pokaźną ilość stron (ok. 1100 stron - zależne od wydania). Chyba najlepszym wyjściem dla wszystkich byłoby rozłożenie "To" na dwa tomy jak za pierwszego polskiego wydania powieści z 1997 r. i 2003 r. z wydawnictwa Amber.

Podsumowując. Książka "To" mistrza grozy - Stephena Kinga jest dobra dla większości nastolatków lubiących poczytać dobre horrory. Choć historia na pierwszy rzut oka wydaje się prosta, nowe wątki potrafią namieszać w głowie. Na tę książkę potrzeba więcej niż jeden dzień i noc, lecz naprawdę warto ją przeczytać. 


"Dzieci, fikcja to prawda ukryta u jądrze kłamstwa, a prawdę tę można wyrazić bardzo prosto: magia istnieje."


7 komentarzy:

  1. Szczerze nie lubię czytać książek,ale możliwe,że ten blog mnie zainspiruje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Kingu wszędzie i zawsze głośno. Muszę zacząć od "To".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, zachęcam :) Choć będzie ciężko, ale warto.

      Usuń
  3. Uwielbiam "To", a recenzja jest bardzo trafna. Kingowi udało się wzbudzić we mnie obrzydzenie (przy scenie z robakami w lodówce, jakoś tak), jak nigdy przedtem. W ogóle bardzo dobrym pomysłem było przeplatanie przeszłości z przyszłością. Polubiłam wszystkich głównych bohaterów. Jeśli czytałaś inne powieści Kinga, mam nadzieję, że napiszesz jeszcze jakieś jego recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. King to absolutny mistrz obrzydzania czegokolwiek! Nawet z pozoru rzeczy, o której wszyscy myślą pozytywnie... A tu proszę! I już nigdy nie spojrzysz na czerwony balonik tak samo :D

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌