poniedziałek, 26 maja 2014

4. "Zołzunie" - Marta Fox

http://i57.tinypic.com/5dw5l0.jpg 




Tytuł oryginalny: Zołzunie
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Akapit Press
Liczba stron: 180
Okładka: Miękka
Gatunek: Młodzieżowa
Moja ocena: 8/10 








Antonina, gimnazjalistka, dołącza do nowej klasy przed wakacjami i od razu staje się rywalką dla trzech “zołzuń”. 

Kto zwycięży w tej walce i jaką rolę odegra w niej Dawid, Patryk i Kacper? Jaką Szekspir oraz tajemnicze zioła serwowane nastolatkom zamiast coca-coli? Marta Fox nie zamiata trudnych spraw pod dywan, woli postawić na rozmowę, uczucie i zasady, nie stroniąc przy tym od humoru.

Na „Zołzunie” natknęłam się w najzwyklejszej księgarni w moim mieście. Wprawdzie nie kupiłam jej, ale pożyczyłam od mojej koleżanki, ponieważ mam już sporo książek i trzeba się powoli zacząć zastanawiać jakie na pewno chciałabym mieć. Byłam także na spotkaniu z autorką tej książki – Martą Fox. Jest to bardzo miła osoba.

Książki tego typu czyta się w bardzo szybkim tempie. Są dla młodzieży, z przekazem... Cała opowieść o głównej bohaterce – Antoninie jest krótka i zwięzła. Jednak to i tak nie zmienia mojego zdania, że w prawdziwym życiu dosłowne zakochanie się od pierwszego wejrzenia i tak szybko rozwijający się akcja nie ma prawa bytu. Lecz to książka, a w książkach można trochę pofantazjować. Prawda pani Marto? :)

Jedną rzecz można uznawać zarówno za plus jak i za minus. Mianowicie są to niedokończone wątki. Jeśli myśli się o „Zołzuniach” jako o książce jednoczęściowej to niedokończone sprawy i historię bohaterów mogą zdenerwować bądź po prostu zmartwić. Lecz jeśli liczy się na następną część jest to duży plus, ponieważ czekamy na dalsze losy bohaterów w nowej książce. Na razie jednak nie wiadomo nic na temat drugiej części „Zołzuń”, więc pozostaje nam tylko czekać na najbliższy przebieg wydarzeń.

Jest to książka poruszająca trudne tematy. Nie opowiada ona jedynie o nastoletniej miłości, lecz także o przemocy, braku zrozumienia i dostosowywaniu się do innych.

Podsumowując, „Zołzunie” jest to książka, którą czyta się w mgnieniu oka. Opowiada o nastoletniej miłości, ale i nie tylko. Jest lekka, w miarę spokojna i dobra dla osób, które lubią prostotę gatunków.


"To kim jesteśmy (dzisiaj) jest wynikiem tego, co myśleliśmy (wczoraj). Trzeba patrzeć na świat szeroko otwartymi oczami i widzieć w nim wszystko, także zło. Musi mi się to udać. Nikt nie jest doskonały, nic nie jest doskonałe (poza kulą i trójkątem równobocznym). "

2 komentarze:

  1. Hej, bardzo fajny blog. Dodasz obserwatorów? Chętnie zaobserwuję. Zapraszam
    podmarzeniami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌