poniedziałek, 11 sierpnia 2014

10. „Dwanaście prac Herkulesa” - Agatha Christie







Tytuł oryginalny: The Labours of Herkules
Rok wydania: 1947 / 2014 (Nowe wydanie kolekcji powieści A. Christie. Okładka widoczna po lewej.)
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 318
Okładka: Twarda
Gatunek: Kryminał
Moja ocena: 8/10 








Esencja stylu mistrzyni kryminału zamknięta w cyklu zgrabnych opowiadań z niezastąpionym Herkulesem Poirot w roli głównej. Detektyw postanawia efektownie zakończyć karierę – stawia sobie za cel rozwiązanie dwunastu kryminalnych zagadek, w których każda ma związek z pracą jego mitycznego imiennika. Błyskotliwe dialogi, nieszablonowe postacie, angielski humor. Tuzin wciągających historii połączonych motywem z greckiej mitologii – dla fanów gatunku i miłośników kultury antycznej.



Niedawno zakończyłam kupno książek z kolekcji Agathy Christie. „Dwanaście prac Herkulesa” to przedostatnia pozycja tej autorki jakom zakupiłam. Ucieszył mnie najbardziej opis książki. Bardzo lubię czytać książki związane z grecką mitologią, a w przypadku tych opowieści można było na to liczyć (na pierwszy rzut oka). Jak zwykle piękna okładka (Wydawnictwo Dolnośląskie ma u mnie naprawdę duży plus. Szczególnie przez to, że okładka jest twarda. Dzięki temu mamy większą gwarancję na to, że książka się, aż tak bardzo nie zniszczy.).

Może zacznijmy od początku. Jeśli ktoś sugeruje się opisem, a szczególnie tak jak ja kwestią „motywu z greckiej mitologii”, może po przeczytaniu uznać, że jednak tego motywu było za mało. Oczywiście teoria się zgadza. Jest do rozwiązania dwanaście spraw, które są nazwane na cześć prac wykonanych, przez herosa (pół boga, pół człowieka), Herkulesa. W trakcie rozwiązywania spraw są małe wzmianki o mitycznym imienniku detektywa, lecz według mnie mogło by być tego więcej. Oczywiście to już dość indywidualna sprawa, ale u mnie jest uznawana za minus.

Jest to prawdopodobnie ostatnia seria spraw rozwiązanych przez detektywa Poirot. Po fakcie ma on zamiar udać się na zasłużoną emeryturę oraz zająć się plantacją dyni. Przyznam, że szkoda, lecz nawet geniusze muszą odpocząć, a każda historia ma swój koniec.

Dużym plusem można nazwać to, iż sprawy te w większości są nietypowe. W efekcie oczywiście okazuję się, że mają podłoże kryminalne, lecz niektóre z nich są wręcz przezabawne. Ciekawym pomysłem było też połączenie bohaterki pierwszej opowieści z dużo późniejszą. Mi to się osobiście bardzo podobało.

Podsumowując, w „Dwunastu pracach Herkulesa” każda opowieść to zupełnie inna historia. Czasem są one prześmieszne i, aż trudno uwierzyć, że detektyw Poirot chciał je rozwiązać. Jednak mimo oczekiwanego motywu greckiej mitologii, jest go zdecydowanie zbyt mała ilość.


"Plotka to rzeczywiście hydra lernejska o dziewięciu głowach. Nie sposób jej zniszczyć, bo na miejscu jednej odciętej głowy wyrastają dwie nowe."

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌