poniedziałek, 3 listopada 2014

13. „Chłopak nikt: Tom 1” – Allen Zadoff








Tytuł oryginalny: The Unknown Assassin #1. I Am The Weapon
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 342
Okładka: Miękka
Gatunek: Młodzieżowa
Moja ocena: 9/10









Osierocony i wychowany w eksperymentalnym obozie, w którym uczyniono z niego broń idealną.
 
W zasadzie go nie ma. To znaczy jest tylko narzędziem, które unieszkodliwia niebezpiecznych wrogów jego kraju. Nie ma własnego życia, własnych planów, własnych marzeń, własnych uczuć. Ma tylko swoje zadanie. I swoje sposoby. Umie myśleć i przewidywać. Umie posługiwać się zadziwiającą technologią. Jest zabójczo skuteczny i praktycznie niewidzialny, bo któż obawiałby się zwyczajnego, sympatycznego nastolatka.
 
Czy jest w nim jakiś słaby punkt? Czy jest szczelina, przez którą można wniknąć, by go zniszczyć? Czy warto go zniszczyć? I czy on na to pozwoli?


Niestety nie można kupować wszystkich książek jakie się chce. Czasem trzeba je pożyczać. To jedna z nich. Po przeczytaniu „Chłopaka nikt” mam wrażenie, że miło by było mieć ją w swojej biblioteczce jednak chyba spasuje, ponieważ jak tak dalej się sprawy potoczą moja biblioteczka będzie musiała mieć małe przemeblowanie... Tak to już jest z tymi książkami. Ale wracając do tematu!
 
Chłopaka nikt” przeczytałam chyba tylko ze względu na to, że akurat widziałam jak moja znajoma czyta tą książkę w szkole (a to co ona czyta musi być warte uwagi!). Okładka ok, opis wydaje się być ciekawy, więc dlaczego nie? Od dłuższego czasu miałam pierwszy wolny weekend i chciałam po prostu odpocząć przy jakiejś książce i rzeczywiście odpoczęłam.
 
Właściwie od samego początku coś się dzieje. Główny bohater, którego imienia na początku nie znamy opowiada nam o swoich przeżyciach. Szybko dowiadujemy się, że pracuje w Programie i jest zleceniowym zabójcą. Chłopak ma szesnaście lat, nie chodzi do szkoły jednak zna cały materiał na wypadek zleceń. No i właśnie, zlecenia. Dostaje je od Matki bądź Ojca (jego przełożonych), u których szkolił się jak zostać skutecznym zabójcą. Jak tam trafił? W nie za ciekawych okolicznościach, ponieważ Program zabił jego rodziców. W momencie opisywanym w książce ma nową misję w Nowym Jorku. Jednak jego celem tym razem nie jest typowym obywatelem USA. Jest to obecny burmistrz Nowego Jorku co utrudnia sprawę, głównie przez wścibską ochronę pracującą 24 godziny na dobę. Na domiar złego tajemniczy nastolatek ma wykonać zadanie w 5 dni. Cel poboczny, córka burmistrza Samara. Zadanie zaczynamy...
 
Chłopaka nikt” czytało mi się bardzo szybko. Tak to już jest z książkami młodzieżowymi. Język książki nie jest w żaden sposób przesadzony. Podobało mi się pokazanie sposobu myślenia osoby przeszkolonej przez Program. Osoby zdecydowanie bardziej wyczulonej na zewnętrzne bodźce. Plusem było też to, że autor nie zapomniał o kluczowej rzeczy, o której niektórzy zapominają. A mianowicie nastoletni wiek głównego bohatera. Był on inteligentny, niewątpliwie, jednak był także pokazany od strony zwykłego nastolatka, a nie tylko maszyny do zabijania bez uczuć. Uczuć, które były skutecznie stłumione przez Program na dłuższy okres czasu.
 
Jedyny minus jaki mogłabym znaleźć to ton rozmowy z Matką bądź Ojcem podczas wykonywania zadań. Na początku było napisane, że jeśli ktoś próbowałby przechwycić rozmowę chłopaka z Ojcem lub Matką uznałby, że to zwykła rozmowa rodzica z dzieckiem. Dla mnie jednak nawet ten szyfr był za sztuczny w odbiorze. Zdaje sobie sprawę, że to nie lada wyzwanie, posługiwać się płynnie szyfrem, lecz w pewnym momencie (szczególnie pod koniec książki), autor chyba trochę zapomniał o szyfrze. Nic nie było mówione wprost jednak można się domyśleć, że to nie były zwykłe rozmowy rodzinne, a na takie przecież miały wyglądać! Ale to tylko taki szczegół.
 
Oczywiście w książce nie mogło zabraknąć wątku miłosnego. Niepozorna Sam i tajemniczy Ben (imię przydzielone do zadania). Od początku było wiadome, że ich uczucie nie będzie trwało wiecznie. Druga mroczniejsza strona bliskiej nam osoby może przerażać i jednocześnie zachwycać. W ich przypadku bywało różnie.
 
Poza tym sama historia chłopaka mnie poruszyła. Przez rzeczy kompletnie niezależne od niego stracił wszystko i musiał się odnaleźć w nowym świecie, aby nie zginąć, choć podczas misji nie raz narażał się dla Programu. Przeżył prawdziwy dramat, i choć jest to książka młodzieżowa opowiada naprawdę dobitną historie. Co śmieszne jak już wspominałam wcześniej „Chłopaka nikt” czyta się w zastraszająco szybkim tempie, a samą historię chłonie się jak gąbka.
 
Podsumowując, „Chłopak nikt” jest to niesamowicie wciągająca książka, która jest wspaniałą powieścią dla fanów gatunku i nie tylko. Dużo akcji, zaskakujące zakończenie i niesamowity główny bohater. Warta uwagi, niebanalna historia do rozmyślania podczas weekendu.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌