niedziela, 3 maja 2015

21. „Chłopcy. Bangarang: Tom 2” - Jakub Ćwiek








Tytuł oryginalny: Chłopcy 2. Bangarang
Rok wydania: 2015 (Wydanie II)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 304
Okładka: Miękka
Gatunek: Fantasy
Moja ocena: 8/10 









Wrócili!

Dzwoneczek i jej banda wyrośniętych, wiecznie niedojrzałych Chłopców po raz kolejny pokazują, że nie da się oddzielić dobrej zabawy od solidnych kłopotów. I nieważne, czy to klubowy Zjazd, motocyklowa wycieczka do pobliskiego miasta czy pozornie leniwe popołudnie w opuszczonym Lunaparku – każdy dzień to nowa przygoda, a na końcu czai się ta największa. I najbardziej przerażająca. Śmierć...

Droga znowu wzywa, nie ma odwrotu ani chwili na oddech. Tylko co jeśli tym razem wiedzie wprost do znienawidzonej dorosłości?

Po małej przerwie od książek uznałam, że na początek trzeba coś lekkiego. Coś co szybko przeczytam i odpocznę. Wybrałam, więc drugą część Chłopców: „Bangarang”. Obawiałam się jednego. Czy, aby nie zapomniałam paru istotnych szczegółów przez ten ogrom podręczników? Nie było się jednak czym martwić. Od pierwszych stron Ćwiek wprowadza nas do szalonego świata drugiej Nibylandii.

Książka zaczyna się z przytupem. Można by wręcz rzec, że pierwszy rozdział („Kto się przezywa”) to najmocniejszy punkt w tej części „Chłopców”. Co jest w nim takiego szczególnego? Otóż Zjazd mili państwo! To nie jest zwykłe spotkanie motocyklistów... Pamiętajmy o tym, że to spotkanie Zagubionych Chłopców z całej Polski (a nawet i spoza). Całość dzieje się jak zwykle w naszym ulubionym Lunaparku. Impreza się rozkręca, a jej finał, no cóż dowodzi on jedynie temu, że nie należy zadzierać z Chłopcami Mamy.

Reszta książki jest raczej stonowana. Nie ma już tyle akcji, co podczas Zjazdu, lecz nie oznacza to tego, że jest nudno. O nie! Następny rozdział jest po prostu uroczy. Inaczej go nie mogę nazwać. Opowiada on o przygodach Pana Propera, który jest jak na razie jedynym kotem, któremu jest tak dobrze w czerwonym krawacie. Po tym rozdziale bardzo polubiłam tego małego bohatera. Muszę przyznać, że w pierwszej części wydawał się uroczy, jednak jednocześnie drażnił mnie trochę, choć chyba nie tak bardzo jak Kędziora.

A skoro o moim następnym ulubieńcu mowa: Ćwieku! Jak mogłeś zrobić coś tak potwornego mojemu Kędziorowi?! I to jeszcze na końcu książki? Jestem tym zniesmaczona, jednak dla dobra dalszych przygód Chłopców, poczekam aż zrehabilitujesz się w 3 części. Przy okazji Kędziora, dopiero w tej części zrozumiałam co znaczy być Chłopcem, niedojrzałym dzieckiem. Kędzior parę razy pokazał to dobitnie, ale jak już wiecie i tak go uwielbiam :)

Przez „Bangarang” zmieniło się moje nastawienie do niektórych postaci z książki. Polubiłam Kruszynę, co dziwne, bo w pierwszej części mnie irytował. Może też z tego względu polubiłam Pana Propera? Nie wiem, nie wiem. Stalówka także skradł moje serce. Dzwoneczek pozostała neutralna. Za to Bliźniacy zaczęli mnie drażnić. Tylko najgorsze jest to, że bez wyraźnego powodu. Po prostu, denerwują... I wiem, że przy takiej ilości głównych bohaterów jest trudno równomiernie wszystko o każdym napisać, ale najmniej w tym tomie było właśnie Bliźniaków. Milczek za to jak był przeze mnie lubianym, takim pozostał.

Kubuś. Może nie dowiadujemy się w tym tomie o nim za dużo nowego, bo informacji wprowadzających mieliśmy sporo w pierwszym tomie, ale i tak jest ciekawie. Dzieciak wciąż zaskakuję. Głównie swoim tokiem rozumowania, mądre dziecko. Jednak lepiej nie wchodzić mu w drogę, bo to sprytna bestia, która potrafi uśpić nawet czujnego Stalówkę. Także na przyszłość: uważajmy na Kubusia.

Epizod z Paragonem, to miły epizod. Szkoda, że nie było go trochę więcej w książce, ale być może pojawi się on w następnym tomie? Kto wie? Ja byłabym z tego powodu zadowolona. Nie wiem jak wy.

Okładka jak zawsze piękna. Wydawnictwo SQN jest wspaniałe. Jak zwykle obrazki niektórych bohaterów Chłopców na końcu książki, także zachwycają swoją prostotą. Choć muszę przyznać, że pierwszy z nich czyli obraz z Dzwoneczkiem i Milczkiem jest dopracowany, najokazalszy w cieniowania i przez to piękny. Na końcu książki znajdziemy także różne dodatki. Wiersze, rymowanko-piosenki Ćwieka idealnie wpasowujące się w  klimat panujący w „Chłopcach”. Mamy także krótkie opowiadanie z dziecinnych lat Zagubionych Chłopców, gdy byli jeszcze małymi chuliganami. Zapewne piękne to dla nich wspomnienia...

O końcówce książki się już wypowiedziałam. Jestem za nią po prostu zła. Mam nadzieję, że w trzecim tomie wszystko wróci na właściwe tory.

Podsumowując, mimo że całość nie jest tak pełna akcji, jest pełna nowych wątków, o których nie pomyślelibyśmy w pierwszym tomie. Gorąco zachęcam tych którzy przeczytali pierwszy tom, aby zaznajomili się z częścią drugą i ubolewali razem ze mną nad końcówką. Łączmy się w bólu!



P.S. Mam zamiar niedługo kupić pierwszy tom Kłamcy. Życzcie mi powodzenia w szukaniu, bo jak na razie co jestem w jakiejś księgarni, są wszystkie części tej serii prócz pierwszej. Załamać się można... Ale nie poddaje się! ;)



„Raz jeszcze popatrzył na ludzkie baloniki, dorosłych, którzy za sprawą narkotyku na moment znów stali się dziećmi. W końcu proszek czy wesołek przestaną działać, pomyślał. A wtedy dorosną. Szybko i boleśnie.”
 
________________________________________________________

Recenzja pierwszego tomu "Chłopców": TUTAJ!

4 komentarze:

  1. Czytałam już dwie części "Chłopców" w tym również tą i bardzo mi się spodobali. Z pewnością siegnę po dalsze części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, jak czytałam o pierwszej części w ulotce Empiku... to musiało być już bardzo dawno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam żadnej części, a słyszałam dużo dobrego, więc może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌