piątek, 17 lipca 2015

29. "No.6: Tom 2" - Atsuko Asano








Tytuł oryginalny: ナンバー・シックス NO.6
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Studio JG
Liczba stron: 170
Okładka: Miękka
Gatunek: Manga
Moja ocena: 10/10 









Szczurowi udaje się usunąć z organizmu Shiona śmiercionośną pszczołę, jednak na skutek infekcji włosy chłopaka tracą kolor, natomiast na jego ciele pojawia się długa czerwona blizna. Wszystko wskazuje na to, że No.6 staje w obliczu zagrożenia plagą.

Tymczasem Shion ku swojej grozie i zdziwieniu zaczyna poznawać okrutną rzeczywistość Bloku Zachodniego. Szybko do niego dociera, że w tym miejscu życie ludzkie niewiele jest warte, a prawo dżungli stanowi łagodny eufemizm dla zasad, które w nim panują. Czy chłopak będzie w stanie odnaleźć się w tym świecie? I czy zdoła na zawsze odciąć się od rodzinnego miasta?


Pierwsze na co zwróciłam uwagę to oczywiście okładka. Zastanawiało mnie w niej jedno: Dlaczego Shion wygląda jak albinos? O ile mnie pamięć nie myli w pierwszej części miał on jeszcze kruczo czarne włosy. Ale spokojnie, spokojnie wszystko zostało wyjaśnione, a ja przypomniałam sobie szybko w głowie co działo się w pierwszym tomie.

Shion decyduję się na ucieczkę z No.6 wraz ze Szczurem do Bloku Zachodniego. Takie postanowienie niesie za sobą spore konsekwencje. Shion to chłopak wychowany w dostatku, więc gdy ujrzał on jak wygląda typowe życie mieszkańców Bloku Zachodniego miał wrażenie, że się nie odnajdzie w tej rzeczywistości. Lecz pamiętajmy o tym, że „opiekuje” się nim Szczur, który zna te miejsca bardzo dobrze. Pojawiają się nowi bohaterowie, a jeden z nich jest nawet widoczny z tyłu okładki. Akcja rozwija się w niezłym tempie, nie za szybko, nie za wolno. Mamy przeświadczenie, że nic nas ciekawego nie ominie. I to w zasadzie prawda! Czytając ten tomik na pewno nikt nie powinien powiedzieć, że jest nudno. Dzieje się wiele, znajdziemy w nim dużo różnych sytuacji, które raz może i zadziwią, a raz rozśmieszą. Tak, humor jaki był taki jest. Mogłabym wręcz stwierdzić, że jest go nawet ciut więcej niż we wcześniejszym tomie, co większości czytelników powinno cieszyć :)

Relacja Szczura i Shiona jest przesłodka. Szczur traktuje Shiona niczym młodszego brata, sam czasem zastanawiając się właściwie po co mu to wszystko było? Ciekawa postać. Człowiek zagadka. Trzeba jednak przyznać, że niezmiennym jego plusem zostaję to, że kocha on słowo pisane.

Kreska pozostaję w dalszym ciągu na dobrym poziomie, jest nawet lekka poprawa co do pierwszego tomu. Wszystko naprawdę interesująco się rozwija.

Podsumowując, ten tomik jest lepszy od pierwszego! Dalsze losy bohaterów zapowiadają się ekscytująco. Będzie się działo, także już zabieram się za trzeci tom, a tych którzy jeszcze nie zapoznali się z tą historią gorąco zachęcam po przeczytania ;)

„No.6 to potwór w masce anioła.”
___________________________________________________________

Recenzja pierwszego tomu "No.6": TUTAJ!
Recenzja trzeciego tomu "No.6": TUTAJ!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌