czwartek, 6 sierpnia 2015

30. „No.6: Tom 3” – Atsuko Asano + dodatek









Tytuł oryginalny: ナンバー・シックス NO.6
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Studio JG
Liczba stron: 162
Okładka: Miękka
Gatunek: Manga
Moja ocena: 10/10









Akcja nareszcie odrobinę zwalnia, dzięki czemu będziemy mogli dokładniej przyjrzeć się sylwetkom naszych bohaterów. Psiara oferuje Shionowi pracę, a Szczur coraz bardziej martwi się o przyszłość jego dalszych relacji z białowłosym chłopakiem. Co się stanie, gdy nadejdzie chwila próby i trzeba będzie wystąpić przeciwko No.6?

Tymczasem Safu dowiedziawszy się o losie Shiona postanawia ruszyć mu z pomocą. Jednak jej postępowanie nie może ujść uwadze czułemu aparatowi bezpieczeństwa utopijnego miasta.


No.6” staje się coraz bardziej interesujące. Fakt, w tym tomie akcja zwalnia tempa, ale mi to ani trochę nie przeszkadza. To nawet lepiej! Wreszcie mamy szansę na bliższe zobaczenie relacji pomiędzy Psiarą i Szczurem, Shionem i Szczurem czy Rikigą i Shionem. Można tak dobierać do woli. Oczywiście najważniejsza wydaje się być więź Szczura i Shiona, która powoli ewoluuję.

Shion nadal zachowuję się jak uratowana księżniczka przez wyczekiwanego rycerza, ale uważam, że to nawet urocze. Z kolei Szczur jest inny. Jak zauważa Psiara, Szczur nigdy nie zachowywał się tak jak teraz, ukazuję wreszcie swoje emocje, dawny Szczur już dawno dał by sobie spokój z niezdarą Shionem… Więc musi tu być jakiś ukryty cel. Zaczynam się zastanawiać w jakim kierunku idzie ta historia.

Coraz bardziej zagłębiam się w świat „No.6” i co za tym idzie chciałabym przeczytać pierwowzór w postaci książki, jednak wiem, że mogę sobie tylko o tym pomarzyć, szkoda. Kreska jest niezmiennie na dobrym poziomie. Są pokazywane retrospekcje. Jest ciekawie, choć patrząc krytycznym okiem można by tak naprawdę powiedzieć, że za wiele się nie dzieje. Pojawiają się także nowe postaci, które mogą sporą namieszać w przyszłych tomach, jednak o nich nie będę opowiadać, żeby zwyczajnie nie spojlerować.

Dzięki temu, że jest to edycja specjalna dołączony jest dodatek, który jest pełen humoru, którego troszkę brakowało w podstawowej części. Żałuje tylko, że nie każdy miał zapewne szansę kupić „No.6” z bonusem. Jest on miłym zakończeniem i dzięki niemu jeszcze bardziej nie mogę się doczekać czwartego tomu :)

Podsumowując, ten tom bazował głównie na rozwijaniu relacji pomiędzy głównymi bohaterami oraz tymi pobocznymi. Jednak nie można tutaj mówić o nudzie! Dużo śmiechu, sporo zaskakujących informacji i jeszcze ten dodatek… Po prostu idealnie.



 "Nigdy nie będę twoim wrogiem. Nigdy."

____________________________________________________________

Recenzja pierwszego tomu "No.6": TUTAJ!
Recenzja drugiego tomu "No.6": TUTAJ! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌