piątek, 8 lipca 2016

56. "Cztery: Tom 0.5" - Veronica Roth


http://www.wydawnictwoamber.pl/files/1559809842/255cztery.jpg 






Tytuł oryginalny: Four
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 304
Okładka: Miękka
Gatunek: Fantasy
Moja ocena: 7/10










Szesnastoletni Tobias, syn przywódcy Altruizmu, dokonał swojego wyboru. Stał się Nieustraszonym o imieniu Cztery, by zacząć wszystko od nowa. I nie pozwolić, by strach zmieniał go w tchórza.

Teraz musi dowieść, że zasłużył na swe miejsce wśród Nieustraszonych. Jego decyzje zaważą na losach innych nowicjuszy. A odsłonięte tajemnice zagrożą przyszłości – jego i całego społeczeństwa frakcyjnego.

Dwa lata później Cztery staje przed następnym trudnym wyborem. Wtedy spotyka Tris, która właśnie porzuciła Altruizm. Z nią droga do naprawienia ich świata może być łatwiejsza. Ale czy z nią Cztery może stać się znów Tobiasem? 


"Jeśli gdzieś się zakradasz, lepiej nie sprawiaj wrażenia, jakbyś gdzieś się zakradał."


W zasadzie nie byłam pewna czy mam sięgać po ten dodatek po przeczytaniu całej trylogii Niezgodnej czy też od razu po skończeniu pierwszej części. Przyjaciółka jednak twierdziła, że nie mam się o co martwić - spojlery, cokolwiek - i mogę spokojnie zabrać się do lektury. Tak wiem, wiem problematyczny ze mnie człowiek, nawet jeśli widać, że to tom 0.5 to i tak muszę się upewniać, eh przepraszam za siebie.

I rzeczywiście. "Cztery" to bardzo dobre uzupełnienie do "Niezgodnej"! Poznajemy tutaj postać, której historia mimo rozwoju akcji w pierwszej części trylogii nadal owiana była tajemnicą. Całość prowadzona jest z perspektywy znanego instruktora nowicjuszy - transferów. W tym dodatku mamy szanse dowiedzieć się kim był Cztery zanim przystąpił do Nieustraszoności, jakie były jego motywacje oraz nad czym rozmyślał przez ten burzliwy dla niego czas.


"Może jest we mnie coś z masochisty - wykorzystuje jeden rodzaj bólu, żeby poradzić sobie z innym."


Szczerze mówiąc kiedy już przeczytałam tę książkę i poznałam wszystkie punkty widzenia to muszę przyznać, że bardzo żałuje tego, że dodatek jest tylko jeden. Postać jaką jest Tobias ma według mnie dużo większy potencjał od samej Beatrice, która relacjonuje nam wszelkie wydarzenia występujące w "Niezgodnej".

Całość jest podzielona na określone sekwencje. Większość rozdziałów to epizody z życia Cztery jeszcze sprzed Ceremonii Wyboru. Dowiadujemy się tutaj jaka jest jego historia - przynajmniej częściowo. Jak żyło mu się w dawnej frakcji. W dalszej części lektury nie brakuje także spotkań z Tris, jednak mimo że jest ona ważną dla niego osobą to nie tylko to zajmuje mu głowę. Wychodzą na jaw może nie o tyle wielce szokujące fakty, ale informacje, które będą wydawały mnie się być istotne na późniejszym etapie całej historii.


"Chcę, żeby coś mi przypominało, że choć rany się goją, to nie znikają na zawsze – noszę je ze sobą zawsze i wszędzie, taka jest natura rzeczy, taka jest natura blizn."


Mam jednak dziwne wrażenie, że mimo tak sporego potencjału jaki miała postać Tobiasa w tym dodatku nie został on w pełni wykorzystany. Co prawda przyjemnie było wreszcie podziwiać kim właściwie jest ta postać i co sobą reprezentuje, ale to były tylko skrawki, które na pewno nie można nazwać esencją. Dodatek ten jest potrzebny, ponieważ dzięki niemu można zrozumieć tą zagadkową postać, choć nadal nie w pełni. Dużo bardziej podobała mnie się narracja prowadzona od strony Cztery niż od Tris w samej "Niezgodnej" - choć dziewczynę tą w miarę polubiłam.

Czy tego chcemy czy też nie "Niezgodna" oraz dodatek "Cztery" są od siebie uzależnione. Oddzielne książki, lecz mimo wszystko współgrają ze sobą oraz są na pewien sposób nierozerwalne. Jedna bez drugiej nie byłaby już tak ważna, a wydźwięk zdaje się też mógłby być zgoła odmienny.

Podsumowując, nie jest to nic spektakularnego, lecz bez tego dodatku miałabym zapewne inne podejście do całej trylogii. Książka ta otwiera trochę oczy, dzięki niej możemy zrozumieć postać jaką jest Cztery oraz jak to się stało, że przeszedł on taką przemianę.


"To ty będziesz musiał żyć ze swoją decyzją."


__________________________________________________________
Recenzja "Niezgodnej": TUTAJ!
Recenzja "Zbuntowanej": TUTAJ!

15 komentarzy:

  1. Niezgodna podobała mi się, ale po roku od jej przeczytania nie chcę już sięgać po Cztery. kiedyś miałam to zrobić, ale najpierw nie było w bibliotece, później był wypożyczony tak jakoś wyszło. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę to załatwiç teraz i mieć z głowy, bo czuję że ze mną byłoby podobnie 😐

      Usuń
  2. Muszę się koniecznie zabrać za tą serię! Niestety zrobiłam ten błąd i obejrzałam film przed lekturą, no ale trudno. Mam nadzieję, że będzie mi się podobać! :)
    Buziaki kochana, obserwuję! ♥
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm.. Może w bliżej nieokreślonej przyszłości skuszę się na ten dodatek ;) Tobiasa polubiłam bardzo, więc czemu by nie? ;)
    Pozdrawiam ciepło!
    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo tak w sumie Tobias ma coś w sobie co przyciąga ^ ^

      Usuń
  4. O kurcze, nie czytałam jeszcze serii, ale mniej więcej orientuję się w temacie, bo się do niej przymierzam. Nie wiedziałam jednak o tym dodatku, a brzmi niesamowicie ciekawie, biorąc pod uwagę jak interesującą postacią jest Tobias.

    Pozdrawiam :)
    http://pierwsza-strona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezgodna jakoś nigdy nie należała do moich ulubieńców, więc ten dodatek chyba sobie podaruję. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także jak na razie nie zanosi się na wielką miłość życia..

      Usuń
  6. Czytałam "Cztery" i całą trylogię, jednak nic mnie nie zaskoczyło w tej pozycji. Owszem, miło się ją czytało i bardzo lubię Niezgodną, ale ten dodatek wydaje mi się, że jest dobry dla umilenia czasu, nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Btw. Nominowałam Cie do LBA. Więcej informacji tutaj
    http://pierwsza-strona.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award-1.html#more

    OdpowiedzUsuń
  8. Całą trylogię przeczytałam, ale baaardzo irytowała mnie główna bohaterka. Zastanawiałam się przez dłuższy, czy nie sięgnąć by po "Cztery" (w końcu jak sam tytuł wskazuje, jest o Tobiasie, nie o Tris), jednak jakoś zrezygnowałam. Nie zgłębiałam się wcześniej w jakieś opinie i opisy książki i muszę przyznać, że zachęciłaś mnie do jej przeczytania :)

    Pozdrawiam :)
    Artefakty Nuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie Tris nie pobiła moich innych znienawidzonych postaci, więc mogę śmiało powiedzieć, że jest dla mnie ok.
      Tobias jest dużo bardziej interesujący, przynajmniej dla mnie, więc jeśli chcesz się uwolnić od narracji Tris to zachęcam ^ ^

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌