poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Poczuj Lato Book TAG




Hej, hej!

Dzisiaj coś lżejszego. 
Co powiecie na mały tag?
Akurat jakoś się to ładnie wszystko złożyło, że kiedy chciałam zrobić jakiś wakacyjny tag, zostałam nominowana przez Nuki z bloga Artefakty Nuki do zrobienia Poczuj Lato Book TAG! Nie mogło, więc wyjść lepiej :) Dziękuję bardzo, od razu robi mi się cieplej na serduszku


1. Książka lub seria, którą chcesz przeczytać w wakacje.

http://oi42.tinypic.com/2lc6umf.jpg

Co prawda nie mam pojęcia czy uda mi się skończyć tę serię, ale chętnie zabrałabym się za "Klątwę tygrysa" Colleen Houck. Trzymajcie kciuki, przecież trzeba jeszcze przeczytać "Wierną", a szykuje mi się następny wyjazd. Pięknie, po prostu pięknie! Ale postaram się, naprawdę, postaram się chociaż zacząć pierwszą część :D


2. Książka z żółtą lub niebieską okładką.

http://gbp.korczyna.pl/app/webroot/uploaded/GBP/wiezien-labiryntu-tom-1-b-iext25451940_1.jpg

O ile nie jestem daltonistką sądzę, że do tej kategorii idealnie pasuje "Więzień labiryntu" Jamesa Dashnera. Jeśli się przyjrzeć, dopatrzycie się zarówno niebieskiego jak i żółtego, także bądźcie ze mnie dumni, bo większość wybiera w tej kategorii "Oddam ci słońce" Jandy Nelson :D

Z całej serii "Więźnia labiryntu" to właśnie pierwsza część była dla mnie najlepsza. Wszystko było jeszcze tutaj owiane ogromną tajemnicą, w zasadzie poznawaliśmy świat wraz z Thomasem (który jeszcze wtedy mnie ani trochę nie irytował, brawa dla Thomasa!). Od razu polubiłam styl Dashnera, obiecałam sobie, że przeczytam całą serię, tak też zrobiłam i.. w trzeciej części miałam co chwilę kilkusekundowe zawały czytając co się tam dzieje z moimi chłopakami.. Dlatego, pierwsza część była jeszcze asekuracyjna, pokazała nam jaki system panuje w Labiryncie. W tej części także mogliśmy podziwiać najbarwniejszą stronę specyficznego języka Streferów, którego w kontynuacji było już zdecydowanie mniej, a szkoda.


3. Twój plażowy must have.

http://stephenking.pl/wp-content/uploads/2015/07/To-pl.jpg

Co prawda czytając tę książkę zaopatrzyłam się wtedy w kompletnie inne wydanie, ale w tym akuratnie zakochałam się naprawdę mocno i nie mogło go tutaj po prostu zabraknąć. Poza tym, kto spodziewał się Kinga? Wiem, wiem, pytacie pewnie: "Jak można czytać horror na plaży?". A jednak! Popytajcie dwunastoletnią mnie, teraz też sobie tego jakoś nie wyobrażam. Tę parę ładnych lat temu chyba byłam jeszcze dziwniejsza niż teraz :D

A dlaczego "To"? Przecież prawie na każdym kroku gnębię was tą książką.. Zdaje sobie też sprawę, że to niebywała cegła, ale kiedy tylko ją przeczytacie będziecie równie zachwyceni jak ja, a może nawet jeszcze bardziej?


4. Książka z okładką, która kojarzy ci się z wakacjami.

http://kuzminscy.com/wp-content/uploads/2015/03/KRW094.1.01-hires.jpg

Kiedy tylko patrzę na tę okładkę przypominają mi się poprzednie wakacje, kiedy to cała moja rodzinka czytała po kolei "Ślebodę" i wszyscy byli zadowoleni z lektury. A potem dyskutowaliśmy sobie na temat książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich przez dobre parę godzin, zachwycając się pięknie opisanymi polskimi Tatrami (najprzyjemniejsze jest z własnego doświadczenia wiedzieć jakie szlaki przemierzała główna bohaterka prawda?). Poza majestatycznymi górami było w tej książce dużo humoru, dzięki któremu ten kryminał naprawdę wywołał u mnie ogromne pokłady ciepła :)


5. Powieść, która wywołała u ciebie słoneczny uśmiech.

https://woblink.com/storable/pub_photos/554179-detektywi-w-sluzbie-milosci.jpg

Co prawda jeszcze nie skończyłam tego zbioru opowiadań, ale nawet fragmenty wystarczyły, aby wywołać uśmiech na mojej twarzy. Czytałam tę książkę w drodze na Hel, a było wtedy strasznie parno i tylko w ten sposób mogłam, choć na chwilę przestać myśleć o wszechobecnym skwarze. Przeczytałam wtedy może dwa opowiadania, ale były na tyle przyjemne, że od pewnego momentu szczerzyłam się do dosłownie każdego. Ta książka naprawdę bardzo poprawiła mi humor, choć chyba to nic dziwnego, w końcu to wspaniała Agatha Christie :)


6. Książka, przez którą wylałeś może łez.

http://ecsmedia.pl/c/syn-b-iext37535309.jpg

I znowu trochę nieszablonowo, bo jak można płakać na kryminale? (I to jeszcze skandynawskim!) Czy ty, aby nie przesadzasz Nothing? Nie, nie, nie. W żadnym wypadku moi mili. Bardzo zżyłam się z historią Sonny'ego oraz wieloma bohaterami występującymi w "Synu". Kończyłam czytać tę książkę koło 3 w nocy i kiedy wreszcie dowiedziałam się kto był głównym sprawcą to po prostu nie wytrzymałam. Nie spodziewałam się kompletnie tej właśnie osoby i to mnie bardzo zabolało, bo naprawdę polubiłam tę postać. Miałam wtedy ochotę zacząć krzyczeć ze złości, ostatnie parę stron przeczytałam ledwo co, przez łzy, było ciężko, ale dałam radę.

Ponownie uważam, że pewnie tylko ja jestem taka.. niecodzienna, żeby nie powiedzieć gorzej, że rozklejam się na rasowych kryminałach i to w dodatku książkach kogoś takiego jak Nesbø..


7. Najlepsza impreza w książce, czyli taka w której chciałbyś uczestniczyć.

http://2.bp.blogspot.com/-2u8VogYKGYk/VIdWsboqIrI/AAAAAAAAByw/Rqwaum6v7Ro/s1600/kosog%C5%82os.jpg

Ślub Finnicka i Annie! Tak, tak, tak! Nawet nie wiecie jak bardzo chciałam tam być, tańczyć wraz z Katniss i cieszyć się wraz z rebeliantami tą chwilą normalności :''')

https://media3.giphy.com/media/6vcp4L67ccqWc/giphy.gif


8. Powieść z historią łatwą jak jazda na rowerze.

http://www.iceis.pl/ania-z-zielonego-wzgorza/ania-z-zielonego-wzgorza_zielonego_wzgorza.jpg

Nie da się zaprzeczyć, że historia Anii Shirley nie jest wielce skomplikowana. Obserwujemy jej życie, zmieniającą się dziewczynę, u której mimo upływu lat nadal widać dawny dziecięcy blask. Jednak mimo tej prostoty, lubię Avonlea i coś czuję, że będę musiała tam niedługo wrócić, choć na chwilkę. Troszkę już zaczyna brakować mi tego spokojnego miejsca.


9. Powieść do której musiałeś dojrzeć jak kwiat.

http://elmo.ayz.pl/w2/_gfx/zyczenie.jpg

Miałam jak na razie dwa podejścia do całego Wiedźmina Sapkowskiego i wciąż zatrzymuje się na opowiadaniach.. Jest mi strasznie za to wstyd, dlatego też obiecałam sobie, że do przyszłych wakacji ta seria ma być już za mną. Mam nadzieję, że do trzech razy sztuka w tym wypadku się jak najbardziej opłaci :)


Ze względu na to, że mam wrażenie, że jak zwykle robię wszystko jako ostatnia, nie będę nikogo nominować. Jednak jeśli tylko ktoś jeszcze nie robił tego tagu, to nie krępujcie się, chętnie poczytam wasze odpowiedzi :)


http://talkswithteachers.com/wp-content/uploads/2014/05/Summer-Reading.jpg


14 komentarzy:

  1. Cholera, ale z Ciebie oryginał :D Już cie lubię Dziewczyno! xD
    Muszę w końcu przeczytać To, ale najpierw coś... cieńszego. Na chwile obecną ledwo znajduje czas na banalne młodzieżówki, a co tu mówić o takim tomiszczu ;<
    Ej, Klątwa Tygrysa jest fenomenalna! To znaczy uprzedzę Cię, że początek męczy. Jeśli się za nią weźmiesz, to zaciśnij poślady i przeczekaj jakieś... no nie wiem, 30 albo 40 stron pierwszego tomu? Zapewniam, że warto! Klimat Indii, zagadki, miłość i magia... cholernie podobała mi się ta historia, chociaż regularnie chciałam udusić główną bohaterkę. Za to książkowe tygryski były boskie <3
    Wstyd się przyznać, ale Więźnia nie czytałam. Po obejrzeniu filmu nie umiem wkręcić się w tę opowieść, czego żałuję, ale nic z tym nie zrobię. :<
    A co do Sapkowskiego, to czytanie tych dwóch pierwszych tomów z opowiadaniami nie jest niezbędne. Osobiście uważam, że warto, bo wtedy łatwiej odnajdziesz się w świecie powieści właściwej, ale jeżeli ci nie podchodzą, to je pomiń po prostu :P Wtedy troszkę ci zajmie ogarnięcie kto z kim i dlaczego, ale może trzecia próba zakończy się sukcesem? Ja sagę o Geralcie uwielbiam, czytałam ją już z 5 razy, i nadal nie mam dość. Mam nadzieję, że Tobie też przypadnie do gustu.
    W sumie pisałabym dalej, ale już i tak przeginam z długością tego komentarza xD
    Buziaki :*
    Q.
    https://doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awww dzięki, jak miło słyszeć, że jest się nienormalnym ❤ :D
      "To" jest niestety długodystansową pozycją. Trzeba znaleźć dla niej serio czas i się skupić, bo jest masa bohaterów i różnych wątków, ale.. trzymam kciuki ☺
      Ooo no to jak mówisz, że Klątwa tygrysa dobra to ja Ci wierzę! Obiecuje, że zacznę choć ten pierwszy tom, na razie inne rzeczy na głowie 😉
      Co do Więźnia to.. hm, jakby nie żałuje tego, że przeczytałam (w końcu wzbogaciłam się o dwóch książkowych mężów, o których bałam się przez całą książkę, za jednym z nich niestety płakałam, głupi Dashner.. ale za to uśmiercił inną postać, do której pałałam wręcz nienawiścią, więc trochę to mnie podniosło na duchu). Cała trylogia jest ok, nie jakaś wybitna, ale miła w odbiorze. Mam nadzieje, że może kiedyś uda Ci się pokonać blokadę 😊
      A co do opowiadań to nie tak, że mi się nie podobają, ale jakoś kurczę po nich nie mogę wziąć się za właściwe części. Nie wiem, może na następny raz zacznę od razu od Krwi Elfów (nie pomyliłam części prawda?), ale z drugiej strony mam głupie wrażenie, że nie za wiele pamiętam z tym opowiadań i dobrze byłoby wrócić.. Eh, to rozchwianie 😅
      Kocham długaśne komentarze! To takie monologii wiecznych mądrości jak to nazwałam je z przyjaciółkami xD

      Usuń
    2. Ej no, to jest wysoce pozytywna nienormalność! Nie pamiętam kto to powiedział, ale podobno "tylko wariaci są coś warci" :P I tego się trzymajmy xD
      Mi się piekielnie podobała, można się sporo dowiedzieć o Indiach, a sama historia wciąga jak jasna cholera. ino główna laska mnie irytowała, jak bawiła się tygryskami, i ich sobie zmieniała... więcej nie powiem xD
      Jakoś przeżyję bez Więźnia, jest tyle książek do przeczytania, że na pewno mi ich nie braknie ;P
      Właściwie to z opowiadań ważne jest tylko to o Jeżu z Cintry.. tak mi się wydaje. Także odśwież je sobie, i możesz śmigać z Wieśkiem :P (Rada wiedźminowej fanki xD)
      O luju, nie chciałam się mądrzyć :D

      Usuń
    3. "Tylko wariaci są coś warci", tekst z Alicji w Krainie Czarów tylko nie pamiętam czy mówił to Kapelusznik, ojciec Alicji czy sama Alicja o.O
      Ostatnio ciągle mam do czynienia z irytującymi głównymi bohaterkami, więc jedna w te czy wewte nie robi większej różnicy. Przyzwyczaiłam się już co ciągłego wkurzania :D

      Usuń
  2. Nie czytałam nic Nesbo, ale swoją przygodę z tym autorem chciałabym zacząć właśnie od "Syna" - mam nadzieję, że będę pod wrażeniem ;)
    "To" mam w planie - nie dziwi mnie Twój wybór, ale książka faktycznie nie jest zbyt poręczna i właśnie ze względu na grubość nie zabrałabym jej na plaże :) Ja niedawno wypożyczyłam "Dallas '63" - liczę na wyśmienitą lekturę :D
    Pozdrawiam serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że zaczęcie od "Syna" jest dobre, bo ta historia jest kompletnie poza serią o Harrym, a jego styl jest naprawdę dobry, tylko dość ciężki, więc pierwsze powiedzmy 80 stron może iść mozolnie, potem wszystko się zwraca ☺
      Kochana! Dallas '63 to wspaniały wybór, naprawdę! To King w zdecydowanie lżejszej odsłonie, tam już nie liczy się wywołanie efektu grozy, a ukazanie lat 50-60 co udało się Stephenowi cudownie, oczywiście moim zdaniem. Końcóweczkw także zapadająca w pamięć, bardzo zaskakująca jak na tego autora. Strasznie zazdroszcze Ci, że masz okazje się dopiero zapoznawać z tą książką, ja czytałam ją jakoś blisko po polskiej premierze, więc.. dawno. A swoją "Dallas '63" też nie należy do najkrótszych, ale w porównaniu z "To" przelatuje się przez nią w ekspresowym tempie 😊

      Usuń
    2. "Dallas '63" to doskonały wybór. Jedna z najlepszych książek Kinga, i jak bardzo zaskakująca i wzruszająca. Pochłonęłam w 3 dni, nie mogłam się od tego oderwać (ale niestety musiałam xD).
      Życzę udanej lektury :D

      Usuń
    3. Fani Mistrza łączmy się ❤❤❤

      Usuń
  3. "Klątwa tygrysa" to bardzo dobry wybór :D Co prawda romansidło, typowe romansidło, ale według mnie Colleen Houck świetnie wychodzi pisanie romansów i nawet mnie, która za romansami zbytnio nie przepada, wciągnęła do tego stopnia, że czytałam ją na niektórych *nudnych* lekcjach i na przerwach :) Jako książka przygodowa "Klątwa tygrysa" się moim zdaniem nie sprawdza, ale świat i bohaterowie strasznie mnie zafascynowały. Historia jest niebanalna, pomysł bardzo oryginalny (kto nawiązuje do hinduskiej mitologi?), a zakończenie całej serii baaaaaaaaaaaaardzo zaskakujące- ja sama byłam pełna podziwu, jak sprytnie autorka wybrnęła z tzw. "trójkącika" (nie jest tajemnicą, że główna bohaterka jest rozdarta pomiędzy dwoma braćmi-tygrysami :D).

    Widzę, że jesteś zachwycona "To" Stephena Kinga :) Nie wiem, co ludziom się tak podoba w tej książce :P Moja ciotka też jest nią oczarowana, aż ją zacytuję: "Taki magiczny, mistyczny, mroczny klimat, fascynujące". Sama jestem fanką Kinga, uważam, że "To" jest bardzo dobrą powieścią, ale nie jego najlepszą. Mnie osobiście o wiele bardziej urzekł "Cmętarz zwieżąt" i "Cujo" :)

    Życzę udanego wyjazdu i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem właśnie bardzo ciekawa Klątwy tygrysa, jednak nie nastawiam się na nic konkretnego, tak chyba najlepiej. Interesujące jest też samo to, że występuje tam mitologia hinduska, z którą dotąd nie miałam styczności, więc w tym sensie nie mogę się doczekać lektury ☺
      Heh, ciocia dość ciekawie ujęła w słowa "To". W zasadzie pewnie chodzi o obszerność, o ilość lat, które King poświęcił na stworzenie tej historii (coś koło 4-5 lat). Nie wiem. Dla mnie to bardzo osobista książka, bo to właśnie od niej się wszystko zaczęło. Ta książka otworzyła mi oczy, pozwoliła poszerzyć horyzonty, zaczęłam czytać więcej cięższych tematyczie książek i jakoś poszło.. Mam do niej ogromny sentyment, więc pewnie stąd ten zachwyt 😊 Teraz po jakiś 6-7 latach od pierwszego przeczytania "To" jestem więcej niż pewna, że podeszłabym do tego wszystkiego zupełnie inaczej, byłam dzieckiem, nie ma co ukrywać. "To" obecnie wśród moich ulubieńców jest na równi z "Cmętarzem zwieżąt" właśnie, gdzie zachwyciła mnie końcówka oraz sama postać Churcha oczywiście ☺ A przed "Cujo" jak na razie mam lęk, serio, boje się za nią zabierać - choć wiem że to musi dziwnie brzmieć w przypadku osoby, która czytała takie "straszne rzeczy" w wieku zdecydowanie na to za wczesnym :D
      Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa ❤

      Usuń
    2. Ja właśnie zainteresowałam się "Klątwa tygrysa" dzięki mitologii hinduskiej. Wcześniej przeczytałam kilka książek o Indiach, ich zwyczajach, religii, itp. i chciałam czegoś więcej. Jak mam być szczera- przedstawienie mitologii nie powala na kolana, jednak opisy życia w Indiach, ich obyczajów i tradycjach bardzo mi się podobało :)
      Haha, czytałaś "To" jako dziecko? Podziwiam! :D Ja bym się pewnie bała, w wieku 10-12 lat byłam okropnie strachliwa, bałam się nawet Buki i Czarownicy z "Muminków" (zresztą, do tej pory się ich boję XD). Ja zaczęłam czytać Kinga dopiero w 2 gimnazjum, ale tak mi się spodobały jego książki, że przez resztę gimnazjum był jedynym autorem, którego powieści czytałam :P
      "Cujo" jest o tyle ciekawe, że akcja rozgrywa się w przeciągu dnia albo dwóch (nie pamiętam dokładnie). Świetnie opisał te kilkanaście godzin, naprawdę trzyma w napięciu. Nie masz się czego bać, bo to samo w sobie nie jest straszne, ale panuje taka atmosfera... hmm, niepokoju- poczucie utraty bezpieczeństwa. Mimo to polecam :)

      Usuń
    3. Komukolwiek bym o tym nie mówiła reakcja jest podobna "Wow, podziwiam" :D To dość zabawne :D Wtedy oglądałam strasznie dużo horrorów i chciałam poczuć coś więcej, miałam nadzieję, że zaznam tego czytając i natrafiłam na "To", które to polecili mi moi kochani rodzice.. (oni chyba naprawdę już nie pamiętają co się tam działo o.O) i baaardzo to wszystko na mnie podziałało. Strach przed wyjściem z pokoju to dopiero początek! :D
      Na pewno kiedyś przeczytam "Cujo", w końcu mam taki oto plan, aby przeczytać wszystkie książki Kinga, więc nie sposób będzie ominąć właśnie tę książkę.. Dam radę, zobaczymy jak będzie, przeżyłam "To", więc przeżyje wszystko :D

      Usuń
  4. ja wolę czytać horrory na plaży niż w nocy, nie wydają się prawdopodobne kiedy obok mnie krzyczą dzieci, bawią się, a moje ciało grzeje słoneczko :D czytałam To również w innym wydaniu, ale to jest świetne. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja głównie kocham zarywać nocki dla dobrych książek, albo po prostu takich które mnie bardzo mocno wciągną do swojego świata.. Widziałam parę razy na żywo to wydanie "To" (boż jak to głupio brzmi :D) i jest o wiele grubsze od mojego co oznacza tylko jedno, większa czcionka! Zajmuje jednak przez to więcej miejsca.. I weź się tu człowieku zdecyduj :D

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Na wstępie wiedz, że ogromnie cieszy mnie fakt, iż z jakiegoś powodu znalazłeś się właśnie tutaj.

Wykorzystując, więc już tę jakże wspaniałą sytuację: proszę, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Dzięki tym paru słowom czy też zdaniom wiem, że ktoś choć podejmuje się próby przeczytania zamieszczonych tutaj tekstów. Także, tym którzy wyrazili swoją opinię na blogu dziękuję z całego serduszka!

Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego czytania :)
~Emi✌